czwartek, 24 kwietnia 2014

W KOŃCU SIĘ NAUCZYŁAM...

Hej ♥ Tak, dobrze czytacie. W końcu się nauczyłam. Ale nie na sprawdzian z Polskiego, nie na kartkówkę z niemieckiego, nie do odpowiedzi z biologii. W końcu nauczyłam się mieć w dupie to, co mówią o mnie inni. Mogą gadać co chcą. Obgadują mnie za plecami, to znaczy, że nie umieją powiedzieć mi tego prosto w oczy. Nie pytajcie dla czego, ale aktualnie moje życie jest do niczego. Gdybym była odważniejsza, już dawno by mnie tu nie było. Skoczyłabym z mostu, albo z balkonu. Ale ja jestem po prostu pie*rzonym tchórzem. Tak, przyznaję się. Niestety... Życia nie namalował Disney. Czemu jak ma się walić, to po całej linii?! Czemu nie może być 1 zła rzecz? Wszystko wali mi się w jednej chwili. Nic nie poradzę na ludzi, którzy byli dla mnie cholernie ważni, a teraz, jak przychodzi co do czego, najzwyczajniej w świecie okazują się zwykłymi pi*dami i się ode mnie odwracają.

Obrazek na dzisiaj:
Piosenka na dzisiaj. (Albo raczej teraz, bo jedną już wcześniej dodawałam).
Wiecie dla czego akurat taka? Wsłuchajcie się mniej więcej w 0:53. Jest tam zwrot "Motherfucker Princess". Tak na odchodne nazwała mnie moja koleżanka. "Pe*rzoną księżniczką". Przypadek? Nie sądzę....



1 komentarz:

  1. Nie przejmuj się tym co.. ostatnio się dowiedziałaś lub usłyszałaś!
    Ludzie zwykle tak mówią bo albo są zazdrośni, albo głupi.. Ważne by móc się wyprostować i samemu im spojrzeć w twarz i powiedzieć: jesteś taki mądry obgadując mnie za plecami a mi nie powiesz tego w twarz?
    Sobą się nie martw. Nie jesteś żadnym tchórzem. Uśmiech! :))
    Blog i notka fajnie napisana! Czekam na więcej! :)
    Tymczasem zapraszam na swojego bloga: this-moment.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń